Strona Główna
 Zloty  FAQ  Szukaj  Kalendarz Rejestracja  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Stukanie w silniku
Autor Wiadomość
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Czw Kwi 14, 2016   Stukanie w silniku

Witam wszystkich i proszę o pomoc. Przeglądając forum jest wiele wpisów tak wiem! ale już dawno napisanych mało odpowiedzi i już dawno.
Proszę o pomoc bo mi ręce opadły jak to usłyszałem.
to link do YouTube który przedstawia problem
https://www.youtube.com/watch?v=QCilim3TZa0
 
 
robdk 


Motocykl: EN500B
Skąd: Końskie
Wysłany: Pią Kwi 15, 2016   

Nie wiem czy trafię ale to wygląda, że stuka w momencie wybuchu mieszanki na jednym cylindrze. Stawiam na tylni i przejrzał bym wyjście z cylindra na wydechu oraz wydech. Dla pewności dokonałbym regulacji zaworów.
_________________
POZDR robdk
Mój kanał Motogaraż robdk
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Pią Kwi 15, 2016   

Na tylnym to już pisałem :ok: wydechy w porządku, silnik pomimo stukotu pracuje równo i bardzo ładnie odpala, ciekawi mnie czy to zawór czy korbowód daje taki odgłos?
Mam prośbę jeśli ktoś ma do sprzedania silnik cały 750 lub rozbity moto albo wie kto może mieć i warte jest to polecenia przez szanowne grono proszę o kontakt lub link do strony :clap:
Z góry dziękuję.
_________________

 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Pią Kwi 15, 2016   

koledzy nikt więcej nie poratuje swoją opinią !! !!! A może na tym forum nikt nie jeździ 750 :clap:
 
 
Lukanio 


Motocykl: Kawasaki VN800 Classic
Skąd: Łowicz
Wysłany: Pią Kwi 15, 2016   

Bardzo podobny stukot miałem w moim starym en 450 jak puścił mi napinacz rozrządu i łańcuch tłukł o wszystko co się da. Stało się to nagle i też nie wiedziałem co jest do momentu jak podczas próby zlokalizowania tego tłuczenia przy próbie uruchomienia silnika łańcuch przeskoczył i tłok podparł się o zawór. Zdjąłem pokrywę zaworów i wszystko było jasne. W twoim silniku są łącznie cztery łańcuchy rozrządu. Raczej nie uruchamiałbym już silnika tylko pokrywy zaworów na dół. Ewentualnie możesz najpierw powykręcać napinacze i sprawdzić czy są jest ok. Panewki raczej to nie są bo to tłucze niemiłosiernie, a myślę że już wcześniej byś słyszał że coś puka i w miarę przebiegu się nasila. Luz zaworowy odpada bo za głośno. Żeby tak tłukły luźne zawory to musiałyby mieć kilometr luzu. No chyba że zwór się wypiął (wypadło zabezpieczenie) ale wtedy byłoby już chyba duże bum. Tak czy siak Nie ryzykowałbym odpalania i jazdy z czymś takim.
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Lukanio dziękuje za optymistyczną wiadomość .Wychodzi na to że trzeba silnik z ramy wyjąć i zobaczyć co się dzieje.Myślę żeby to zacząć robić samemu bo jak usłyszałem że tysiąca u mnie w okolicy wołają mechanicy to się przestraszyłem. Tak czy inaczej silnik z ramy jak to napinacze lub coś kolo tego to dobrze. Lepiej poznam motocykl od środka przeraża mnie tylko ustawienie rozrządu, a jak wyjdzie że to wał to i tak dalsza naprawa przerośnie koszt motocykla także będę sprzedawał na części to co dobre i co kto będzie potrzebował lub jak uda się silnik cały kupić nawet dużo młodszy to go całego wrzucę i będę dalej śmigał bo jazda tym modelem bardzo mi odpowiada.

Jak ktoś chce mi pomóc to zapraszam oczywiście o suchym pysku nie będziemy siedzieć
 
 
Lukanio 


Motocykl: Kawasaki VN800 Classic
Skąd: Łowicz
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Wykręć najpierw napinacze rozrządu. Jak się okaże że to napinacz puścił to wymienisz tylko jego i nie musisz wyjmować silnika z ramy i robić niepotrzebnej roboty. Jeśli łańcuch nie przeskoczył to nawet nie musisz dotykać rozrządu i go ustawiać. Poza tym samo ustawienie to nic strasznego, ustawiasz na znaki jak klocki lego wszystko musi pasować. (tylko w serwisówkę się zaopatrz) Ale dużo tych "jeśli" jest. Zacznij od napinaczy, jak nie to, to pokrywę zaworów trzeba zdjąć w następnej kolejności. Nie wiem czy w twoim moto zejdzie bez wyciągania silnika. Musisz sprawdzić. Myślę, że to nie wał. Słyszałbyś wcześniej już delikatne stuki, z czasem by się nasilały. Teraz klepie bardzo głośno i na wolnych obrotach - więc panewki musiałby by być w agonalnym stanie - a od razu tak się nie dzieje, no chyba że oleju nie było i się zatarły.
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Napinacze już oba wykręciłem i odpaliłem nawet bez napinaczy i to samo tylko z 2 cylindra olej się polał do kąt nachylenia tego napinacza jest do dołu i musiało się polać. zostaje jeszcze pokrywę od zaworów ściągnąć albo sprzedać maszynę i koszta nie iść bo chyba wartość przerośnie tylko pytanie za ile???????
_________________

 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

sam nie wiem co robić???????
 
 
Kristofer 


Motocykl: Honda Goldwing
Skąd: Myszków
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Kamikadze jesteś aby odpalić silnik bez napinaczy :surprise: raczej miałeś sprawdzić czy dobrze napinaja łańcuch aby rozrząd nie przeskoczył może lepiej daj do jakiegoś warsztatu zanim zamordujesz silnik
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Kristofer, tonący brzytwy się chwyta a uwierz mi odpalenie moto bez tych napinaczy nie wpłynęło na jego stan i było krótkotrwałe celem sprawdzenia wyeliminowania stuków. Dziękuję jednak za Twoja troskę o moja maszynę :yeee: Lewa w Górę i Pozdrawiam.
_________________

 
 
Kristofer 


Motocykl: Honda Goldwing
Skąd: Myszków
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

No nie wie czy nie wpłynęło teraz to na bank musisz sprawdzić czy rozrząd sie nie przestawił Lukanio pisał że zepsuty regulator nie napina odpowiednio łańcucha i ten wali po obudowie a skoro odpaliles bez to niby czemu miał twój problem zniknąć raczej jeszcze bardziej się nasilił
 
 
Lukanio 


Motocykl: Kawasaki VN800 Classic
Skąd: Łowicz
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Nie próbuj więcej odpalać bez napinaczy bo bałaganu możesz narobić jak łańcuch przeskoczy. Myślę jednak, że ci nie przeskoczył jeszcze skoro nie było kolizji. Ja na zerwanym napinaczu przyjechałem 10 km do domu, ale chyba tylko cud sprawił, że nie przeskoczył mi łańcuch w drodze.
Jak wyglądały te napinacze które wyjąłeś? Po wyjęciu dało się je wcisnąć? tam jest system zapadkowy i jak się wysunie maksymalnie po wyjęciu napinacza to nie da się go cofnąć, tylko trzeba chyba śrubokrętem skręcić sprężynkę ( tak mi się wydaje, chociaż nie wiem jak wygląda budowa napinacza w twoim moto. Jeśli da się cofnąć napinacz palcem to znaczy, że jest popsuty.
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Sob Kwi 16, 2016   

Lukanio, napinacze w 700/750 nie maja zapadek tylko trzeba je wkręcić a potem zablokować sprytnym urządzeniem włożyć na swoje miejsce, przykręcić z odpowiednią siłą 14Nm i wyjąć sprytne urządzenie blokujące. Sprężyna napinacza w tym momencie wysuwa końcówkę napinacza do odpowiedniej długości, dociska dźwigienkę która odpowiedzialna jest za odpowiedni naciąg łańcuch rozrządu. Najczęściej w naszych maszynach VN 700/750 siadają sprężyny w środku tego napinacza i albo pękają albo przy złym złożeniu napinacza blokują wysunięcie się tego ,,grzybka" który dociska. samo odpalenie motocykla nie powinno skutkować przeskoczeniem łańcucha chyba że będziemy ostro brandzlować manetką gazu. :diabelek:
_________________

 
 
Karamba 


Motocykl: Kawasaki VN 750, Honda GL 1200
VROC: 36935
Skąd: pomorskie
Wysłany: Nie Kwi 17, 2016   

Po mojemu łańcuszek rozrządu . kolega miał podobnie , niby wszystko w porządku napinacze itp dopiero po dokładnym sprawdzeniu całego łańcuszka okazało się że jedno ogniwo było uszkodzone , bolec łączący ogniwa się wysunął i jedna z "blaszek" luźno "latając " stukała o wszystko do okoła. nie wiem jak to precyzyjniej wyjaśnić , ale dokładnie sprawdź łańcuszki . Życzę powodzenia :ok:
_________________
komar na pedały, romet , motorynka, jawa 175 ( ojca) CZ350 , długa przerwa i teraz VN 750 Św. Krzysztof jeździ z nami na tylnim siodełku tylko do 100km / h potem ustepuje miejsca Św.Piotrowi
 
 
Święty79 


Motocykl: KAWASAKI VN 750
Skąd: Łask
Wysłany: Pon Kwi 18, 2016   

Karamba, Dzięki za info. Ale wychodzi na wał i panewki trochę roboty będzie chyba że trafię na inny silnik w sieci :D
_________________

 
 
Miras1999 

Motocykl: VN750 był, jest VN15
Skąd: Trzebnica
Wysłany: Wto Kwi 19, 2016   

Wał czy korbowody to ostateczność, miałem podobne stuki w silniku, pisałem o tym na forum, oczywiscie pierwsze diagnozy fachowców to korbowody a okazało się że pod lewą pokrywą silnika jest śruba dokręcająca koło od rozrusznika i ta śruba się odkręciła. Wyjmij silnik odkręć pokrywę po lewej stronie ( od alternatora ) i sprawdz czy to koło jest dokręcone, to częsta usterka w VN 750
_________________
Komar, komar, romet, simson, mz250, trzydzieści lat auto i od kilku dni VN750, od 1.09.2017 vn15
tel. 535110466
 
 
Miras1999 

Motocykl: VN750 był, jest VN15
Skąd: Trzebnica
Wysłany: Wto Kwi 19, 2016   

Przy zacierającym się wale stukało by jak w zegarku a tu słychać nie ruwnomierne stukanie
_________________
Komar, komar, romet, simson, mz250, trzydzieści lat auto i od kilku dni VN750, od 1.09.2017 vn15
tel. 535110466
 
 
Sztandar 

Motocykl: drag star 1100
Skąd: Szczyty
Wysłany: Wto Kwi 19, 2016   

Obstawiam gumki koła zębatego na wałku wyrównoważającym, jeśli mocno się zużyją to mogą wypaść i właśnie taki stukot będzie słychać.
_________________
Bo liczy się droga, nie cel.
 
 
Szrek 

Motocykl: kawasaki vn 750 vulcan
Skąd: Malbork
Wysłany: Wto Kwi 19, 2016   

witam ..ja kupilem nie dawno caly silnik do mojej vnki ..jak chcesz to mam numer tel gosc sie zajmuje tylko tymi motorami ..dal mi gwarancje rozruchową . wydaje sie ze jest uczciwy ..722068348 sklep Ardox w internecie tez go znajdziesz . Pozdrawiam .
_________________
Romano
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bLock v 0.2 modified by Badger
Copyright by Vulcaneria.pl © 2011