Post
autor: Pustelnik » czw sie 23, 2012
Maskownica może zostać połamana jak półka z lagami w nią uderzy. Uderzyć może wtedy jak moto ma dzwona ze skręconą kierownicą i wyłamie się lub wygnie ogranicznik skrętu kierownicy. Najczęściej wtedy dostaje się też osłonie chłodnicy i samej chłodnicy. Rama w tym typie motocykla jest dość mocną konstrukcją i główka ramy nie musi przy takim dzwonie ucierpieć. Siłę uderzenia przejmują lagi, półki, felga, oś kierownicy, która najczęściej zostaje skrzywiona jak i pozostałe wymienione elementy. Naprawa polega na wymianie lub prostowaniu lag, półek, dorobieniu i wspawaniu osi kierownicy, wymianie felgi, dorobienia nowego ogranicznika skrętu kierownicy, kontroli czy wszystko jest proste. Oczywiście nie robimy tego samemu ani u Heńka za stodołą tylko w firmie z doświadczeniem w naprawach motocykli. Motocykl po fachowej naprawie nie musi wcale być "gorszy" jeśli chodzi o właściwości jezdne i bezpieczeństwo od motocykla bez "dzwona". Jest to zapewne jakaś alternatywa dla kogoś kto chce mieć swoje wymarzone dwa kółka a nie ma kasy na te "idealne". Oczywiście należy dobrze wszystko skalkulować by nie okazało się, że po wydaniu sporej gotówki na naprawę i poświęcenia ogromnej ilości czasu cena końcowa wychodzi podobnie lub więcej jak motocykla bezwypadkowego.
Komar3->Jawa350->ETZ250x2->Kawasaki GPZ550-> dwadzieścia lat przerwy-> Zipp chopper 50/72 (przez miesiąc)->Dniepr MT10-36 (z koszem)->Vulcan 1500+Aprilia RSV1000R