jak przycisk się nie znajdzie, to zawsze można metodą prób i błędów. Egzemplarze nieseryjne mogą mieć różnie. Zawsze da się znaleźć. Dla niewprawionych przypomnę. Zwykle "guzik rozrusznika znajduje sie mneijwiecej w tym samym miejscu, tak więc ręce na, na miejsce na ręce i delikatnie przesuwamy się wzdłuż ku dołowi, nie pomijajac nieczego po drodze (wszak wiadomo przy dobrym traktowaniu każda...maszyna... powinna palić na dotyk

). Gdy przeszukamy już od góry, wiadomo iż kierownica jest zawsze na górze, i lagami zejdziemy do dołu a tu dalej nic, jest pewien wazny element. Tak mniejwiecej w połowie wysokości, na środku jest zbiornik na paliwo, w zależności od modelu i rocznika kształt różny, z latami oraz na skutek różnorakich liftingów bywało modyfikowany. Pod nim jest niezwykle istotny element, bez tego sobie nie pojeździmy. Ale zanim, to przypomnę, dla nieskupionych na mechanice, jeszcze raz.
Zaczynamu u góry, najpierw musi coś zaiskrzyć, bez tego to chyba tylko "z kopa" można próbować, ale takich rzeczy na tym forum, to nie.
Następnym krokiem jest obserwowanie reakcji, zawsze zapalą sie pewne lampki ostrzegawcze. Aby ruszyć dalej musimy dostać zielone światło ( tak wiedziałem że wiecie, bieg neutralny). Co prawda świecą się też inne czerwone, ale mając tą zieloną tamte to kwestia czasu

Wszak wskazania oleju, czy temperatury, przy odpowiednim traktowaniu same uporządkują się na odpowiednim poziomie.
Następnie, o czym już wspominałem schodzimy stopniowo w dół do kluczowego dla nas miejsca, pod zbiornikiem, czyli takiego zaworu. Jeśli tego dobrze nie ustawimy na ON oczywiście, a nawet RES , to nawet jak coś zagada to później i tak sie wszystko zdławi i zgaśnie i dupa nie stokrotki będą... I jeszcze jedna rada na chłodne ranki i wieczory. W tych okolicach jest jeszcze jedna kwestia do poruszenia. Gdy temperatura przedsiemwziecia jest niedostateczna, bardzo pomocny elementem jest ssanie... to pomoże wejść maszynie na obroty, złapać temperaturę i pełna gotowość do prawdziwej jazdy.
Tak wiec, spokojnie, cierpliwie a rozrusznik zawsze się znajdzie i szerokiej drogi, czy też wąskich krętych winkli, wedle uznania
PS
Palenie gumy, nie zabija
Minister Zdrowia Szczęścia i Pomyślności