No tak dziś spotkałem znajomego z porodówki deszcz nie deszcz on na skuterze.
Leje jak z cebra on wpada w kondonie do szpitala a pod spodem garniak, krawat pasuje tp wszystko jak pięść do oka
Skarży się jedynie że jedwabne garniaki tak około 200 zaczynają gubić nitki...
To prawdziwy maxiskuterzysta