Mama pyta Jasia:
- Dlaczego kładziesz mokrą chusteczkę na ścianie?
- Tata kazał mi zrobić mokry okład w miejscu,którym się uderzyłem.
Jasiu mówi do mamy:
- Mamo, tata powiesił się na strychu!
Mama biegnie na strych i nikogo tam nie widzi i mówi do Jasia:
- Jak ty możesz własną matkę straszyć!
A Jasiu na to:
- Prima Aprilis, tata powiesił się w piwnicy!
Tata wysłał Jasia po piwo a na to Jaś
-Dobrze tato
wiec Jasio przeszedł do sklepu
-po proszę piwo
-ile masz lat? i gdzie twoja legitymacja?
Jasio przestraszony biegnie do taty i mówi
-tato ta pani się mnie zapytała ile mam lat i gdzie moja legitymacja
-to powiedz jej tak mam 32 lata 2 dzieci zona jest w szpitalu a legitymacja
mi wpadła do kanału.
wiec Jasio idzie do sklepu i potyka się przez kamień
i mówi
-mam 2 latka 32 dzieci legitymacja jest w szpitalu i zona mi wpadła
do kanału
Jaś mówi do Babci
-Babciu,babciu ładnie narysowałem dziadka?
-Tak ale czemu narysowałeś dziadkowi niebieskie włosy?
-Bo nie miałem łysej kredki.
Jest lekcja. Pani bawi się z dziećmi w zgadywanki. Dzieci zadają Pani zagadki, a Pani stara się odpowiedzieć, w miarę swych (skromnych) możliwości. Przychodzi kolej na Jasia. Jaś wstaje i pyta:
- Co to jest: długi, niebieski i często staje?
Pani zaczerwieniona na buzi woła:
- Jasiu, jak ty możesz takie świństwa...
A Jaś na to radośnie:
- To autobus, proszę Pani, ale podziwiam Pani tok myślenia!
Jaś chciał mieć papugę więc rodzice postanowili mu ją kupić.
Mama pyta się Jasia jaka jest pogoda a jaś odpowiada "ale leje". Papuga to zapamiętała.
Jaś idzie przez miasto i słyszy jak jakaś babcia krzyczy do złodzieja "oddawaj te pieniądze draniu". Papuga to zapamiętała . Jaś z rodzicami jedzie do marketu i mama mówi do taty "uważaj na zakrętach kochanie ". Papuga to zapamiętała.
Jaś idzie do kościoła na święcenie zwierząt. Trzyma swoją papugę w klatce.
Ksiądz leje wodę a papuga mówi:
- Ale leje.
Ksiądz zbiera ofiarę a papuga mówi:
- Oddawaj te pieniądze draniu.
Ksiądz się wkurzył i zaczął gonić papugę a papuga krzyczy:
- Uważaj na zakrętach kochanie.
Pani od polskiego mówi do Jasia:
- Ułóż zdanie z wyrazem cukier:
Jasiu:
- "Piję herbatę z cytryną."
A pani się pyta:
- Gdzie wyraz cukier?
A Jasiu na to:
- Rozpuścił się.
- Mamusiu kup mi małpkę - mówi Jaś do mamy.
Ale wymyśliłeś - powiedziała mama - A czym byśmy ją karmiliśmy??
- Mamusiu kup mi małpkę taką jak mają w Zoo. Tam jest napisane: "Karmienie małp zabronione.
Pani się pyta Jasia:
- Jasiu ile masz lat?
- Nie wiem.
- Ile jest gwiazd na niebie?
- Nie wiem.
- Jak Twój dziadek zginął na wojnie?
- Nie wiem.
- Jak Twoja babcia robi ciasteczka?
- Nie wiem.
- Jasiu na jutro musisz znaleźć na te pytania odpowiedzi.
Jasiu przyszedł do domu i pyta się mamy:
- Mamo, ile mam lat?
- 9.
- Ile jest gwiazd na niebie?
- Nie do policzenia.
- Jak mój dziadek zginął na wojnie?
- Krwią i blizną.
- Jak moja babcia robi ciasteczka?
- Ram ciach ciach.
Na drugi dzień Jasio przychodzi do szkoły i pani się pyta:
- Ile jest gwiazd na niebie?
- 9.
- Ile masz lat?
- Nie do policzenia.
- Jak Twój dziadek zginął na wojnie?
- Ram ciach ciach.
- Jak Twoja babcia robi ciasteczka?
- Krwią i blizną.
Jasio mówi do mamy :
- Mamo,mamo choinka się pali
- Nie pali tylko świeci - poucza go mama
Na to Jaś :
- Mamo,mamo piekarnik też się świeci.
Jasiu podchodzi do piłkarza Thieryego Henry i mówi:
- Mógłbyś mi dać 40 autografów?
Na to Henry zdziwiony:
- Po co ci 40?
Na to chłopiec:
- Bo za twoich 40 będę miał jeden Messiego
Pyta Pan nauczyciel uczniów na lekcji :
- Jakie są wasze rarytasy?
- Śliwki - mówi Zosia
- Słodycze - mówi Bartek
-Tyłeczek 16-letniej dziewczyny - mówi Jasiu
Nauczyciel zdenerwowany podnosi głos :
- Jasiu jutro masz przyjść z ojcem !
Następnego dnia przychodzi Jasiu do szkoły bez taty i siada w ostatniej ławce.
Nauczyciel się pyta :
- Jasiu czemu przyszedłeś bez ojca i czemu usiadłeś w ostatniej ławce?
Jasiu odpowiada :
-No bo mój tata powiedział, że jak tyłeczek 16-letniej dziewczyny nie jest dla pana rarytasem to pan jest homo i mam się trzymać od pana z daleka!
A TOBIE KTÓRY NAJBARDZIEJ SIĘ PODOBA???