Mirka pisze:
Ok

czyli wolę motongi od autka (chociaż autkiem jeżdżę 23 - lata) a wiedz, że jestem w trakcie prawka na moto

No to gratulacje za odwagę i życzę szybkiego i pozytywnego oczywiście egzaminu.

Jazda motongiem to przyjemność, auto służy do przemieszczania się, a że można też z tego mieć trochę przyjemności to czemu nie. Czasem lubię np. wsiąść w terenówkę i trochę powygłupiać się po lesie.
Swoją drogą gdyby żona dostała moto to ja bym nim jeździł, małżonka robiła by za plecaczek i oboje zadowoleni. Z kolei gdybym ja dostał fajną damską bieliznę, żona by ją nosiła a ja bym miał z tego przyjemność i znów oboje zadowoleni. Więc kwestia chęci - można w każdej sytuacji znaleźć plusy.
Pozdrawiam i ... zdawaj kobieto, zdawaj jak najszybciej, minie Euro, asfalty pozwijają i nie będzie gdzie jeździć.

"Wsiądźcie na motocykle i jedźcie tak długo, aż zrozumiecie o co w tym wszystkim chodzi" - Gang Dzikich Wieprzy