Mam już na koncie tyle drzew, że wyszedłby las.
Mam córkę, która jest fajniejsza od każdego chłopaka.
A jeśli chodzi o dom, to zacząłem od czegoś takiego: Historia pewnej budowy
Córka jest zachwycona.
Tata też

jest ocieplany.merkury76 pisze:Fajna sprawa jak sie za bardzo popije i strach obudzic zony....taki domek jest wymarzonym miejscem na przenocowanie...ale co z zima?....heeee
już jest, bez trampoliny, ale jest.Ja-jo pisze:i jeszcze basen by się przydał z trampoliną bezpośrednio z domku żeby jak już sie wyciagnie z piwniczki co trzeba to na dmuchanym fotelu unosić się na wodzie
Zatem wszystko zgodnie z prawami Murphy'egoBadger pisze:budowa tego domku konkretnie mnie doświadczyła2 miesiące prace (w wekendy i po godzinach), mnóstwo nerwów i kombinacji, o kosztach nie wspomnę - tak więc doświadczenie już mam. Przyda mi się ono jak już będę budował dom dla całej rodziny. A i chętnie się podzielę tym doświadczeniem z innymi
Acha, przy okazji okazało się, że jestem świetnym budowniczym, choć konstruktor ze mnie marnyW tym przypadku praktyka zbyt często musiała poprawiać teorię
żebym wiedział....Ja-jo pisze: ...Widzisz a wystarczyło przyjść do mnie i wójek dobra rada by ci powiedział co i jak, zoszczędził byś 10 lat życia które straciłeś na nerwy