taką sympatyczną parkę holenderskich studentów jadących autostopem przez Europę.
Poprosił o zapięcie tematu z noclegiem.
Niestety okazało się, że 10 minut to dla Krasnala to zbyt długo ( cholera - przecież mieszka w Anglii, to powinien działać wolniej

Spotkaliśmy się wszyscy na okęciu ( fajnie było się zobaczyć z Anią i Krasnalem, no i z Holendrami).
Krasnal poleciał, a my śmignęliśmy wszyscy na Ursynów do córki Krasnala odstawić Holendrów.
Potem jeszcze tylko wyprowadziłem Anię na trasę katowicką ( Ania stwierdziła, że jest już w domu i śmignęła dalej sama).
Właśnie przysłała sms-a, że jest już w domu.
Ale to nie koniec całej opowieści, ponieważ w Holendrów został dalej ubrany Lecho z Białego
bo własnie tam jutro ruszają autostopowicze.
Leszek dzięki za ogarnięcie tematu.
Dużą niespodziankę Holendrom zrobiła Paulina (córka Krasnala) przygarniając ich do swojego mieszkania.
To taki normalny spontan.