Dopiero teraz piszę i aktualizuję status wypraw. Na ostatni weekend padło zrobienie 6 tras.
Furka pass
saint gothard pass
grimsel pass
nufenen pass
oberalp pass
susten pass
Doszła jeszcze jedna obok saint gothard pass- łącznie 7 przełęczy w tym Furkapass i Oberalp pass w dwie strony

Przełęcze te miałem rozłożyć na dwa dni, jednak zrobiłem je wszystkie w jeden dzień co zaowocowało, że pojechałem do Interlaken gdzie byli moi współpracownicy ( oni wybrali się na chodzenie po górach ). Przez co drugi dzień spędziliśmy na oglądaniu Wodospadów w Lauterbrunnen oraz zwiedzanie miasta Thun.
Sumarycznie zrobiłem 920 km przez weekend z czego około 400km to były przełęcze i dojazdy do nich. Przełęcze znajdowały się w bliskiej odległości od siebie, albo jedna się kończyła, a druga zaczynała. Po drodze widziałem leżący w rowie motocykl ( nie wiem co z kierowcą, oraz widziałem jak samochód cofał w motocyklistę, uderzając co, zatrzymałem się, pomogłem i dałem namiary w razie problemów – Szwajcar wjechał w Niemca : ) ).
Na pierwszy ogień poszła przełęcz o nazwie Sustenpass. Jest to droga numer 11 z Innertkirchen do Wassen. Malownicza, rozgrzewająca opony : )
Jednak marzenie o wielu tunelach pod głośne wydechy idzie zrealizować na Susten

Widoki Sustenpass
Widok na trasę
Po Sustenpass kolej przyszła na Oberalppass. Jest to droga z Andermatt numer 19 prowadząca do Tammis
Saint gothard pass, przełecz która łączy miasta Andermatt i Airolo
Podczas podróży przez przełecz Gothard po lewej stronie ukazała mi się trasa. Byłem w lekkim szoku bo zrobiła na mnie takie wrażenie, że po wjeździe do tunelu zawóciłem i zacząłem jej szukać po GPS. Znalazłem i zrezygnowałem z dalszej jazdy przełęczą Saint Gothard.
Okazało się , że jest to Alpe di Sorecia. Droga jednak jest z kostki, więc nie idzie jakoś specjalnie pośmigać z dużą prędkością, lub super składaniem się. W deszcz podejrzewam, że trzeba mocno uważać.
Po tym przyszła kolej na Nufenenpass.
Widok na Grimselpass z dojazdu do Furkapass

Widok na Furkapass, z miejsca gdzie rozpościerał się widok również na Grimselpass.
Widok na Grimmselpass z Furki.
Furkapass. Furkapass jest masakryczną przełeczą. Przejechałem ją w dwie strony. Jest naprawdę niesamowita. Nie istnieje tam coś takiego jak barierki, a jeden błąd może okazać się pięknym lotem w dół. Przełęcz robi takie wrażenie, że poziom adrenaliny jest na bardzo wysokim poziomie.

Jak masz szczęście i ci nie pójdzie na zakręcie to może zatrzymasz się na słupku…
Po wykonaniu przejazdów Furka ruszyłem na Grimselpass. Przepiękna trasa.
Po przejechaniu przełęczy dołączyłem w Interlaken do znajomych i przenocowaliśmy na campingu.
NA drugi dzień pojechaliśmy do loutenbrunnen. Wodospady wypływające z pionowych skał robia wrażenie. Poszliśmy zwiedzić również serie 10 wodospadów ( koszt wejścia 12 franków)
Potem pojechaliśmy do Thun. Zwiedziliśmy miasto ( byłem tam podczas pierwszej wyprawy, ale tylko się lekko pokręciłem motkiem ).
Powrót autostradami. Razem 920 km. Widoki nie do opisania. Jeśli chodzi która przełęcz lepsza, sa dwa typy… Furka z racji swojej dzikości i skarp, niezliczonej ilości serpentyn po jednej stronie góry i drugiej. A druga przełęcz to Grimsel z niesamowitymi formacjami skalnymi i dobrym asfaltem. Coś niesamowitego.
Po powrocie okazało się, że muszę tutaj wymienić oponę bo po bokach jest już slick

W sumie już zrobiłem 4000 km bez 80 km
