Kermit w towarzystwie Franczeski dzielnie się spisali pokonując ok 3300 km.
Słowenia - "pójdę boso..." sprawdzić olej


Fryzura pod tytułem: "Droga na Chorwacji"

Droga i widoki w okolicach Knij

Gdzieś po drodze...

Postój na tle pięknego Adriatyku...

Widoki po drodze nie do opisania

Widok z balkonu, już na miejscu w Trpanij

I pod hotelem, Nasze Aniołki na stalowych rumakach

Wycieczka do Dubrovnika...

oraz do Bośni i Hercegowiny gdzie pływaliśmy pod tymi właśnie wodospadami

Niestety już powrót i pakowanie się po noclegu na Słowenii

No i szczęśliwy powrót pod dom

To tylko namiastka tego czego doświadczyliśmy, ale na pewno wrócimy do Chorwacji pośmigać po cudnych winklach pośród niesamowitej scenerii.
Jak ktoś tam jeszcze nie był, to potwierdzam że jest to punkt obowiązkowy każdego motocyklisty
