Pochwalić się chciałem i poinformować szacowne Grono Sympatyków Vulkana, że dzisiaj moja córka lat 23 zaliczyła za drugim podejściem egzamin na prawo jazdy kat. A
W rodzinie to nie pierwszy przypadek, bo w czerwcu prawo do jazdy najszlachetniejszą wersją jednośladu zdobył mój zięć (mąż starszej córki).
Nie wiem co ich tak natchnęło. Czy to jakaś moda? No, bo chyba nie moje zauroczenie Vulkanem?
Dzięki Wszystkim za miłe posty. Samo prawko to nie wszystko więc decydowała się jeszcze dodatkowo na doszkolenie u doświadczonego instruktora i na jazdy doszkalające z pasażerem. Myślę, że to bardzo dobry pomysł.
A i ja będę jej służył swoim doświadczeniem i motorkiem (?) ...może?