Motocykl który posiadasz ma prawie 30 lat, więc sam w sobie stan samych przewodów może mieć wiele do życzenia nie mówiąc już o możliwości łatwego rozpoznania koloru ich oplotu.
- Czy jest możliwe przepalenie się tyluletniego przewodu oprócz bezpiecznika?
- Możliwe ale mało prawdopodobne a na pewno dużo mniej prawdopodobne niż jego przypadkowe przerwanie/pęknięcie którego nawet nie będziesz widział bo będzie pod izolacją/oplotem gdzie mogło ale nie musiało tak się stać przy całej tej zabawie z wymianą kierownicy.
Najprawdopodobniej nie wszystko jednak zostało właściwie/instrukcyjnie połączone.
Więc tak:
- Wszystkie trzy przełączniki w układzie zapłonowym masz sprawne i temat sobie odpuść.
- Masa z Przekaźnika Biegu Neutralnego niewłaściwie podpięta, świadczy o tym konieczność wciśnięcia dźwigni sprzęgła podczas uruchamiania silnika i nie świecąca kontrolka biegu neutralnego.
Kontrolka ta, zasilanie prądowe (+) „dostaje” już w momencie włączenia zapłonu (silnik nie musi być nawet uruchomiony) i prąd jest cały czas na oprawce/kostce żarówki, to jedynie masa podawana z Czujnika Biegu Neutralnego i tylko gdy skrzynia jest w położeniu neutralnym powoduje że kontrolka się zapala.
Kontrolka nie ma wpływu na uruchomienie silnika, nie jest ona w obwodzie elektrycznym układu rozrusznika ani w obwodzie elektrycznym układu zapłonowego czyli nie ma wpływu również na ewentualne zgaśnięcie już uruchomionego silnika. To jedynie masa (-) z czujnika biegu neutralnego który jest zarówno w obwodzie elektrycznym rozrusznika i obwodzie zapłonowym skutkuje jej świeceniem.
Jeżeli teraz wszystkie przewody po lewej stronie kierownicy połączyłeś (po prawej również) a mimo to musisz wcisnąć dźwignię sprzęgła żeby uruchomić silnik, oznacza to brak masy z Przekaźnika Biegu Neutralnego lub jej złe podpięcie. Masa ta (przewód czarno/żółty) ma związek z przekaźnikiem stopki bocznej, dlatego IC Zapłonnik/Moduł Zapłonowy w momencie puszczania dźwigni sprzęgła
odbiera to jakby w motocyklu była rozłożona stopka a Ty właśnie co wbiłeś bieg i IC Zapłonnik odcina masę na cewki zapłonowe i silnik gaśnie.
Skoro jak sam napisałeś: „
motocykl był w pełni sprawny, nie miał żadnych problemów palił jeździł do momentu przecięcia kabli …….” to jednak gdzieś coś błędnie połączyłeś.
To co załączam powinno Ci pomóc, pośpiech w zlokalizowaniu błędnego połączenia lub przerwy nie jest wskazany.
Tylko dlatego, że masz pasję i osobistą chęć samodzielnego przywrócenia Vulcana do pełnej sprawności załączam (taki mały wyjątek) to co poniżej.
Autoryzacja na pewno nie powinna Ci przeszkodzić w przejrzystości schematów.
A innym kopiującym najwyżej zostanie „pieczątka” na pamiątkę.
Powodzenia
P.S.
Swoją drogą taki „niewinny” post z problemem a idzie na rekord patrząc po liczbie jego otwarć w tak krótkim czasie, no ale czytać jak już wspominałem to każdy lubi, pomóc to już niekoniecznie.
https://zapodaj.net/plik-wi1nnISk40