No tak jak na filmie widać włanczanie samego biegu jest dzwignią przy lewej nodze na wysokości podnóżka pasażera i póżniej włączenie silnika elektrycznego przyciskiem pod lewą manetką - przycisk jest jak od sygnału - czyli przestaję naciskać , moto staje . Samego urządzenia nie jestem w stanie opisać , bo są tam motoreduktory - zębatki ręcznie robione - posów na mimośrodzie - wieniec wprasowany w falgę tylnego koła wraz z wklejonym łańcuchem rowerowym - sama dzwignia włanczania musi być tak zrobiona , żeby blokowała się samoistnie w obu pozycjach tzn. włączony - wyłączony. Powiem tak - sprawiło mi to sporo "kłopotu " - może żle się wyraziłem - raczej pracy , jak już wspominałem , metodą prób i błędów , ale piękna sprawa - naciskasz i sprzęt jedzie do tylu
