na początku lat 90 miałem "gwałtowną" przygodę z ETZ150 która skończyła się jej gruntownym remontem, od tamtej pory nastąpił rozbrat z motocyklami. Potem oczywiście normalna proza życia (szkoła, praca, rodzina), ale myśl o wietrze we włosach cały czas była z tyłu głowy. Kilka miesięcy temu stałem się szczęśliwym posiadaczem VN 900 Custom 2007r, dźwięk wydechów Cobry powoduje, że uśmiech nie schodzi z mojej twarzy

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach
