Na imię mam Roger (ale to chyba jakaś "nazwa zastrzeżona" i taki nick nie przechodzi przy rejestracji)

Historia znana, wręcz banalna - po 30 latach od rozstania się z motorowerem marki Komar zapragnąłem poczuć wiatr we włosach (lub w miejscu gdzie kiedyś rosły) i nabyłem drogą kupna

Jeżdżę rekreacyjnie, głównie wokół komina, ale jeśli znajdzie się towarzystwo do trochę dalszych wycieczek to chętnie się przyłączę.
Pozdrawiam "siostry i braci" w Vulcanie

LwG