Witam szanownych posiadaczy motocykli VULCAN. Od ponad roku posiadam VN900 CUSTOM rocznik 2006. Po prawie 30 latach przerwy mocno mnie wzięło i musiałem na coś wsiąść. Ale do rzeczy. Motocykl sprawuje się znakomicie poza właśnie napięciem ładowania. Znany jest ogólny temat siadających alternatorów od początku produkcji do chyba 2008 roku. Mimo, że kupiłem VN-kę w komisie gdzie poprzedni właściciel zmienił na coś innego to udało się go namierzyć. Dzięki temu poznałem trochę historię motocykla. Zarzekał się, że wymieniał alternator na akcesoryjny. Obecnie napięcie ładowania na klemach na wolnych obrotach 12,1 - 12,3 V. Po dodaniu gazu w pewnym zakresie obrotów wzrasta do maksymalnie 13,7 V. Zaś na jeszcze wyższych spada do 12,8 V. Stanowczo za niskie. O ile po trasie aku jest naładowany, to ostatnich jazdach po mieście i krótkich odcinkach musiałem go doładować prostownikiem. Dodam, że aku był kupiony nowy na wiosnę. Książkowe napięcie powinno być 14,2 - 15,2 V. Do myślenia daje sprawność regulatora napięcia. Nie wygląda na uszkodzony lub przegrzany, ale kto wie co siedzi w środku. Kolejna sprawa to alternator. Napięcie na trzech fazach na wysokich obrotach po około 60V. Książka podaje 54V przy 4000obr/min. Rezystancja na wyjściu po 0,27 ohm. Wygląda na dobry. Fachowcy po krótkiej analizie wskazują jedni na alternator inni na regulator

Kupić oba to za duży wydatek. Teraz zwracam się z uprzejmą prośbą do posiadaczy 900-setek. Mieszkam w Baranowie pod Poznaniem. Czy któryś z posiadaczy z okolic Poznania byłby skłonny na chwilę użyczyć regulator do sprawdzenia. Podjechałbym swoją VN-ką z miernikiem. Sprawdzimy napięcie ładowania w macierzystym motocyklu i po tym przełożymy do mojego w celu pomiaru i oczywiście założymy z powrotem. Może w ten sposób mógłbym wreszcie zrozumieć o co chodzi. Pracuję na dwie zmiany. Najlepiej byłoby w sobotę lub niedzielę ale się dostosuję. Panowie poradzcie.
Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze.