Latam ,latam w ubiegłym roku prawie do końca listopada. Jak będzie w tym to się zobaczy.Powoli uczę się zmiany biegów, w dół idzie gładziutko,w górę słychać wyraźny stuk. Nie trzeba się przejmować. Teraz czekam niecierpliwie na sakwy i moto będzie ubrane . No i jest postęp mój osobisty plecaczek przemógł się i jeździ wraz ze mną na krótkie przeloty. Niestety na pytanie czy jedziemy w przyszłym roku do Chorwacji odpowiedziała- no co ty głupi jesteś ja kierowcą jestem a nie jakimś durnym plecaczkiem , Co ja z tyłu tyle godzin będę robić.
No i pozamiatane. Z drugiej strony jak pomyślę ile ona ma temperamentu jako kierowca to się nie dziwię, że nie chce siedzieć z tyłu i oglądać moje plecy.
