



Koło pasowe na jakieś miękkie podłoże, u mnie deski chroniące gwinty szpilek. Wybijanie po usunięciu uszczelniacza i pierścienia osadczego, szybka akcja. Osadzanie nowego łożyska już delikatnie, w środku długa nasadka 22mm, która wyosiuje mi dwa łożyska. Stare łożysko oszlifowałem na zewnątrz tak, żeby nie wchodziło ciasno do gniazda. Taki zestaw gwarantuje bezpieczeństwo nowego łożyska przy jego wbijaniu. Używanie czegokolwiek może doprowadzić do uszkodzenia uszczelniaczy na łożysku.

Przy okazji czyszczenie tylnego koła, po odkręceniu tarczy hamulcowej jest dostęp do felgi.

Dwie godziny spokojnego grzebania, po wymianie łożyska zero luzu na pulley'u, polecam sprawdzić tę część, nie będzie problemów z piskami czy zużywaniem się pasa napędowego.