Zrobiłem sobie dzisiaj wycieczkę bo przez okno było tak pięknie słonecznie, miałem się przejechać do kumpla ok 10 km ale nie odbierał to zgadałem się z brejdakiem z Chełma co ma plastika CBR600, nie ubrałem się za ciepło, nie zabrałem kominiarki i szybki do kasku i to był błąd, choć i tak najsłabszym punktem były palce, zwłaszcza prawej dłoni. Zataraniałem jakoś bo wstyd zawrócić, na samej blendzie i chuście i zimno mi było w skronie, zrobiłem sobie 2 małe postoje i jakoś 60 km przeleciało. W Chełmie nawiedziłem 2 Lidle i kupiłem pas nerkowy za 22 zł, czuć było różnicę jak wracałem. Brejdak zdziwiony, że taki motorek potrafi ładnie odchodzić bo sobie troszkę pojeździliśmy, ogólnie ma plastika ale podobają mu się klasyczne motorki, zawiedziony był tylko, że na jago sprzęta nikt się w zasadzie nie ogląda a tu jak jechaliśmy to się głowy odwracają, zapowiedział mi, że jak będę sprzedawał to on się pierwszy pisze

. Generalnie 150 km nawinięte w chłodzie ale było fajnie
