Byłem dzisiaj oglądać Nomada, który ponoć miał mieć oryginalny lakier. Na oko faktycznie – żadnych śladów malowania, kilka starszych rys. Gdyby nie to, że miałem miernik w życiu nie powiedziałbym, że nie jest to malowanie fabryczne.
Reszta elementów też nie wskazywała, że kiedykolwiek coś było wymieniane, naprawiane. Wszystko oryginał.
Ogólnie motocykl prezentował się tak, jak powinien bezwypadkowy, zadbany sprzęt po kilku latach eksploatacji.
Jednak gdzie bym nie mierzył wychodziło 280-360 mikronów.
We wszystkim, co do tej pory mierzyłem, czy to był samochód, czy motocykl zawsze było wspomniane 80-200. Chociaż nie zawsze, bo trafiały się „bezwypadkowe”, które były poza skalą

Nie chce mi się wierzyć, żeby Nomady były wyjątkiem i miały 2 razy grubszy lakier niż jakikolwiek inne pojazdy.
Jeśli ktoś ma miernik i Nomada – ile jest u Was?
Będę wdzięczny za odpowiedzi.