Chciałabym radośnie ogłosić, że prace przy mojej ślicznotce zostały prawie zakończone.
Wszystko jest już zrobione: kufry zamontowane, podświetlenie działa, lightbary są cofniętę, a lampa wyciągnięta do przodu (teraz jest pięknie

), szyba jest już bez "ozdoby", wszystko jest już podłączone i wszystko działa i świeci się.
No a pedał hamulca ... no mówię Wam ... po prostu jest ... booooooskiiiiiiii.
No i jak tak się chwalę, no to powiem Wam jeszcze ...., że ja sezon mam już rozpoczęty. W niedzielę śmignęliśmy sobie po Warszawie. Ale czad... Ale przyznam się, że pierwszy wyjazd z bramy na ulicę, to miałam .... hm ... troszkę przycykałam. Troszkę postałam, pomyslałam, tak jakoś nie miałam pewności ... ale ... jedyneczka i ... myk ... poszłam. No a potem, to już tylko .....

... i jazda. Było superancko.
Pozdrawiam
