Wielkie dzięki Panowie! Wiem, że jutro od 6.00 mam co robić. Do poniedziałku ma garkotłuk śmigać bez problemu. Jutro ew. części mogę dostać. Tylko ta temperatura mi "nie tegiez", a w garażu kozy brak. Nadrobię czymś innym

i jakoś to będzie.
A w Rzymie tylko -2 st C, tak podawali przez radio. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, droga młodzieży.
P.S. Prawdę mówiąc jeszcze długo, przed tymi mrozami zauważyłem, że dieselek pali coś gorzej, niż przedtem czyli od dotknięcia. Pomyślałem o filtrze, ale tylko pomyślałem. Moja wina, że zapomniałem o tym, mam teraz za swoje.
