Ruszamy z Warszawy o 6.00 - przed nami trasa w poprzek Europy. W sumie nic ciekawego: autostrada - dołącza Zombi z Kasią - autostrada - dołącza Góral - autostrada - granica - autobahn, autobahn, autobahn... Wyszło 1065km na zamknięcie dnia. Nocleg wyszedł na campingu koło Hagen. Najważniejsze, że pogoda i humory dopisały.
27.07
Dzisiaj spokojnie musimy tylko dojechać w okolice Calais. Mijamy zagłębie Ruhry, Holandię, Belgię i dojeżdżamy do Dunkierki. Obchodzimy w okolice katedry i jedziemy jeszcze godzinkę. Kolejny camping w okolicy kanału. Woda się tak cofnęła, że plaża miała szerokość około 500m. Za nami 1508 km czyli 1/4 trasy.
28.07
Właśnie siedzimy na promie, za półtora godziny będziemy w Dover. Pogoda się popsuła i pada. Mamy nadzieję, że na wyspach będzie lepiej. W okolicach Londynu ma czekać na nas Krasnal, a w planie mamy jeszcze na dziś Stonhage. Odbijamy...
ps.
fotki zapodamy jak pościągamy z aparatu
