jurekawasaki pisze:
Masz rację przekaźnik nie jest potrzebny ponieważ prądy płynące w obwodzie sprężarki są mniejsze aniżeli w obwodzie tradycyjnego klaksonu.
Dzisiaj zrobiłem u siebie porządek bo mi fanfara ze sprężarką działała na pół gwizdka, niby to trąbiło ale nie było pary (problemem było właśnie podłączenie poprzez oryginalne przewody) oraz kiedyś przy testach prawie się stopił włącznik klaksonu, musiałem go reanimować i działa jakoś.
Siedziałem dzisiaj prawie 4 godzinki w garażu spokojnie sobie wyprowadzając instalację i całość schowałem w prawym boczku tzn sprężarka z przekaźnikiem oraz mała plastikowa trąbka, do tego miałem wcześniej metalową dużą fanfarę skierowaną w dół wzdłuż chłodnicy. Teraz mam 2 tonowy sygnał przypominający syrenę lokomotywy, zdrowo daje, rzekłbym wystarczająco żeby kierowca, który zajedzie drogę najpierw spierdzielał a później sprawdzał co to było.
Nagrałem filmik telefonem ale on nie oddaje decybeli, później może wrzucę.