Mam następujący problem z moim VN 800 Classic z 1998 r. - tylny cylinder na wolnych obrotach pracuje nieregularnie - mam wrażenie, że odgłos spalania słychać dwukrotnie rzadziej niż w pierwszym. W trakcie jazdy jest wszystko ok - obydwa gary grają równomiernie. Uciążliwe jest to o tyle, że czasem mam problem przy uruchomieniu na zimno ze ssaniem - tylny gar nie załapuje. Po wykręceniu świecy jest ona zalana - po jej wygrzaniu cylinder odpala, ale dalej chodzi nieregularnie na wolnych obrotach.
Co zrobiłem żeby wyeliminować wszystko co mogłoby powodować wyżej opisany problem:
Wymieniłem świece (i to nawet dwukrotnie o różnej ciepłocie)
Wyregulowałem gaźnik (po tym po dłuższej jeździe przednia świeca jak należy brązowa, tylna delikatnie przyczerniona)
Wymieniłem przewód WN do tylnego cylindra
Zamieniłem fajki miejscami
Zamieniłem cewki miejscami (przy okazji pomierzyłem opory na uzwojeniach - na obydwu cewkach są identyczne)
Spalanie jest w normie: jazda mieszana ok. 6 l/100 km, na trasie 5,3 l/100 km (w trakcie jazdy moto pracuje na oba gary miarowo).
Może ktoś już miał taki problem i wie jak go rozwiązać, bo skończyły mi się pomysły

Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi