W mojej "Laleczce"sytuacja wygląda następująco:
Wskazówka schodzi blisko czerwonego pola,a ja czekam na światełko kontrolki.
Kontrolka się nie zapala ,a wskazówka leci dalej w dół
Pojawia sie grymas

na twarzy,a ja jadę dalej, w oczekiwaniu na upragnione światełko

,
nic z tego.
Zaczynam nerwowo wypatrywać "wodopoju",a tam miłe zaskoczenie

.
Nalewam do pełna ,co równa się ok.16 litrom nektaru,i po analizie wychodzi mi że bezpiecznie i bez stresu, na pełnym zbiorniku,przejechać mogę ok.350km w cyklu trasa-miasto,z naciskiem na trasa.
Palącej się kontrolki jak nie widziałem,tak pewnie nie zobaczę
