mrblack wielkie dzięki

Ale chodzi żeby one nasiąknęły olejem przed włożeniem...jacki67 pisze:Nie moczyłem, ale to były tarcze stare które miały jeszcze dobry wymiar (średnio 3.4mm-oryginał ma 3.5 mm , zalecana wymiana wg. producenta 3.10.
Jak rozbierałem sprzęgło myślałem że tarcze się już wytarły. Wyciąłem i okazało się że to sprężyna dociskowa ma feler, ale niestety tarcze już mi się pomieszały i założyłem je w przypadkowej kolejności , dlatego teraz na nowo muszą się spasować.
Ale mówię Wam jak teraz mój Vulcan "ciągnie" wow.
Siemajacki67 pisze:Sprawdziłem jeszcze raz i u mnie ta nieszczęsna sprężyna też jest wyrobiona(zagłębienie 2mm). Zamówiłem już nową (97zeta) , pomierzyłem swoje tarczki i okazało się że mam w porządku. Nowe mają 3.50 minimum serwisowe 3.10 - moje mają 3.42.
Zapewne tak jest co robić...mrblack pisze:Siemajacki67 pisze:Sprawdziłem jeszcze raz i u mnie ta nieszczęsna sprężyna też jest wyrobiona(zagłębienie 2mm). Zamówiłem już nową (97zeta) , pomierzyłem swoje tarczki i okazało się że mam w porządku. Nowe mają 3.50 minimum serwisowe 3.10 - moje mają 3.42.![]()
Niestety to jest wada tego rodzaju sprzęgiełka w naszych VNkach![]()
Ta sprężynka dostaje ostro po tyłku i się sucz właśnie wyrabia w taki sposób.
A 2mm to kosmos :!: Będzie sie slizgać....
No ale z tą rozbiórką to nie przesadzajcie nie jest tak strasznie się dobrac do sprzęgła.
(Hehe ja tam już trzy razy wyrywałem silnik z ramy no to jest trochę bardziej wqrwiajace :P ).
Pozdrówy....
Jak to jest możliwe to przy jakichkolwiek naprawach regulacjach itp. róbcie dokumentację foto , może komuś się przyda i pomoże.jacki67 pisze:Sprężyna doszła , już ją założyliśmy z kolegą i jest OK. Sprzęgło bierze nawet trochę za wcześnie , ale myślę że to kwestia czasu , trzeba trochę pojeździć , aby się tarczki poukładały i dotarły. Po drugie to leżały trochę no i wyschły muszą na nowo naciągnąć olejem i myślę że będzie okey.
mrblack wielkie dzięki