
Jeżdżę albo bardziej próbuję jeździć od zeszłego sezonu.
Miałam wypadek miesiąc temu, dalej się leczę. Najgorsze jest to, że winny kierowca zbiegł z miejsca wypadku i tyle go widziałam. Zostawił mnie leżącą pod motocyklem i po prostu pojechał :/
Gusia pisze:Wszystko to jest bardzo przykre
Jeżdżę albo bardziej próbuję jeździć od zeszłego sezonu.
Miałam wypadek miesiąc temu, dalej się leczę. Najgorsze jest to, że winny kierowca zbiegł z miejsca wypadku i tyle go widziałam. Zostawił mnie leżącą pod motocyklem i po prostu pojechał :/
Piętnowałbym coś takiego szkarłatną literą na czole i utratą prawka na dożywocie, bo nie ma niczego gorszego od świadomego zabójcy na drodzeGusia pisze: Najgorsze jest to, że winny kierowca zbiegł z miejsca wypadku i tyle go widziałam. Zostawił mnie leżącą pod motocyklem i po prostu pojechał :/
Foty są masakryczne...Andrew pisze:Widzieliśmy to z Mirą. Właśnie wracaliśmy z Śerlicha. To było przy zjeździe do nas do domu. Do teraz ze sobą nie rozmawiamy. Prosty odcinek , dwa motocykle , auto bez przodu . Na nowej autostradzie gdzie pojazdy poruszają się w tym samym kierunku. Musiał mieć w tym Fiacie z 200 km na budziku.