Koncert fantastyczny

ze sceny popłynęła potężna dawka energii

Były utwory z nowej płyty i nieśmiertelne stare kawałki

wszystko w rewelacyjnej koncertowej oprawie, trochę solowych popisów i Don Airey grający Mazurka Dąbrowskiego

Jednym słowem Deep Purple w doskonałej formie

trochę zdziwiła mnie publiczność bo zdecydowana większość przesiedziała na krzesełkach, a i na płycie mało kto się choćby pobujał. No ale każdy bawi się chce. Ja się bawiłem zajebiście i zazdroszczę tym, którzy jutro będą na koncercie
