Kubrick, autko też sobie przez internet znalazłam

i za motocyklem oczywiście też się tak rozglądam, fakt uzależniające okropnie!
Tylko jak szukałam samochodu, to raz znalazłam taki idealny, piękny i wszystko cacy na zdjęciach, a jak po niego pojechałam, to lakier podrapany, w tapicerce dziura, a silnik chodził jak by miał w obie kilo piachu... można się też niemiło naciąć.