
Wczoraj, przy którymś zapalaniu, nagle rozrusznik przestał ruszać tłokami a zaczął kręcić jak szalony. Poza metalicznie sypiącymi się dźwiękami jakby przesypywanego piasku - nie ma żadnego efektu, nie ma przełożenia na rozruch. Kontrolki obie czerwone palą się normalnie , jak zawsze - przed uruchomieniem silnika. Oczywiście skrzynia jest na luzie....
WTF ?
