nie wiem, ale mnie w Vulcanie podoba się właśnie jego prostota i dość spartański styl. Jeden duży zegar z prędkościomierzem i wystarczy. Z ekstrawagancji pozwoliłem sobie na chromowane gniazdo zapalniczki ( jako rzecz praktyczną w trasie ) i głośną fanfarę, podwieszoną pod lewą sakwą dla bezpieczeństwa gdyż oryginalne tititko w ogóle nie brzmiało, poza tym czujniki ciśnienia nakręcane na wentyle, które łączą się po BT z apką w tel i w związku z tym zapomniałem co to mierzenie ciągłę ciśnienia ( kiepski dostęp ) , i tyle.. po co więcej.. obrotomierze , wskaźniki napięcia, wskażniki biegów. , głośniki , mp3 itp.. . .. to chyba nie o to chodzi.. , ale kazdemu wg potrzeb , mnie by jednak wkur. a niech się zepsuje takie dodatkowe ustrojstwo i już na trasie bierze wkurw.. że miało działać , a się posypało

Przykłąd miałem PC 3 wpięty i tylko dlatego powrót z sandomierza na lawecie. Co zapaliłem , po 5 sek. gasł. Dopiero w domu rozkminiłem, że gdybym podniósł bak i wypiął PC3 na trasie i wpiął w oryginalną instalację wróciłbym na kołach a nie niechlubnie na lawecie. im mniej tym lepiej , na razie.
Pasja...Przyjaźń...Radość...Motocykle...