Wladl,
Krzychu zadał proste pytanie „
czy po odłączeniu akumulatora podczas już pracującego silnika, silnik ma zgasnąć?”
A Ty robisz Koledze wykład:
- o napięciu stałym i tętniącym na wyjściu regulatora;
- o prądzie wzbudzenia wirnika i jego strumieniu magnetycznym;
- o zwieraniu mas tyrystora w regulatorze;
- o widoczności na oscyloskopie dziur napięciowych i dokładności mierników.
I co to wniosło do tak prostego pytania zadanego przez Krzycha?
A można tak:
1. Silnik zgaśnie gdyż przerywamy obwód. Odłączenie (brak akumulatora w instalacji elektrycznej po uruchomieniu silnika) skutkuje zgaśnięciem silnika gdyż konstrukcyjnie (elektrycznie) jest to zabezpieczenie dla ECU, alternatora, regulatora (prostownika) i całej instalacji elektrycznej. I nie dotyczy to wyłącznie VN 800 ale i innych modeli VN-ów jak i marek motocykli.
2. Dalej, silnik gaśnie gdyż suma wszystkich napięć potrzebnych do pracy silnika jest większa niż jest w stanie podać alternator poprzez regulator (prostownik).
3. Po odłączeniu akumulatora całe zapotrzebowanie prądowe idzie na alternator i regulator napięcia. Alternator najnormalniej w świecie „nie wyrabia”, cewki nie dostają wymaganego napięcia, na świecach brak iskry i silnik gaśnie.
4. I na koniec, całe szczęście, że silnik gaśnie po odłączeniu akumulatora, gdyż tak jak napisałem w punkcie 1. - akumulator pełni tu rolę stabilizatora napięcia w całym układzie elektrycznym i jest jego zabezpieczeniem.
I jeszcze to, co napisał
Iron75 – gdyby silnik nie gasł, diody prostownicze w alternatorze uległby spaleniu (
u mnie patrz pkt. 3.)
Po odłączeniu akumulatora silnik w VN800 – ma zgasnąć i tak ma być!
