Kuba 29 Szczecin.
Zaczynam przygodę z moto.
Na razie jeżdżę "pierdkiem" Suzuki 125, ale wg. klasycznego schematu, jestem w trakcie robienia "A"
I już rozglądam się za Vulcanem 900 lub 1600 i od razu pytanie na który bardziej zwracać uwagę?
Dobre rady zawsze w cenie
Cześć.
Miałem swego czasu tego "klasyka" 125. Żona i siostrzenica uczyły się na nim jeździć. Bardzo fajny Bzyk.
Jako zwolennik stopniowego zdobywania umiejętności motocyklisty proponuję na początek 900 -tkę. I tak to jest bardzo duży przeskok z 125 na 900.Po drodze przydało by się trochę objeżdżenia na jakiejś 500-600 -tce. Ale jak już to 900 -tka. Jest poręczniejsza, łatwiejsza w prowadzeniu, 282 kg z płynami ( rożnie podają) a VN1600 345 kg . Jeżeli nie chcesz robić za "króla odcinka prostego" to 900-tka jest jak najbardziej.
Jasne że zaraz znajdą się koledzy którzy będą ci radzić " brać byka za rogi" i najlepiej bierz V2k ze swoimi prawie 400 kg. ale przy 900 wiele stresów sobie oszczędzisz i masz szansę na wyrobienie dobrych odruchów i umiejętności. Na większe pojemności i ciężary przyjdzie czas.
Motor ma cię wszędzie zawieźć a nie zawieść wszędzie.
PS.
Są kraje gdzie musisz 2 lata POJEŹDZIĆ motorem z pojemnością poniżej litra i dopiero możesz nabyć sprzęta powyżej 1000ccm.
POJEŹDZIĆ znaczy MIEĆ dany motor fizycznie a nie tylko prawo jazdy na niego!!!
Motor ma cię wszędzie zawieźć a nie zawieść wszędzie.
Każdym sprzętem da się wypuścić w dalsze trasy. Kwestia tylko ilości przerw na wyprostowanie nóg.
Np. pamiętam wypad z rodzicami nad jeziora w Drawsku Pomorskim takim sprzętem
K-58 poj. 125ccm.
Jechaliśmy z pod Wrocławia. Na motorze była zamocowana "kanapa" dla mamy. Ja siedziałem mamie na kolanach tyłem do kierunku jazdy. Na bagażniku walizka i jakaś torba na baku przed tatą.
Dało się wypuścić w trasę? Dało się.
Motor ma cię wszędzie zawieźć a nie zawieść wszędzie.
Siemka, 900 to rewelacyjny sprzęt. Miałem i kiedyś pojawi się w mojej stajni ponownie. na początek motocykl idealny. Ekonomiczny, spory zasięg na jednym baku. Bardzo fajna pojemność.
Żyj tak, aby być szczęśliwym!
XV535>VN800>VN900>VN2000+VN800+LTD454
Dzięki za wszystkie podpowiedzi.
Prawko na A zrobione i zacząłęm się rozglądać za VN 900.
Oczywiście w międzyczasie dowiedziałem się, że lepszy turystk albo szosowy. Widziałem się również na większych maszynach ale myślę, że zwycięży głos rozsądku i zacznę od VN 900.
Teraz tylko "najłatwiejsza"sprawa znaleźć właściwy egzemplarz .
Jakbyście mieli jakieś podpowiedzi, to jestem otwarty
Hej. Witam i życzę powodzenia. Zamiast VN900 proponuję en500. Uwierz nie zawiedziesz się. Sam kiedyś nim jeździlem i na 100 będę zawsze polecać. 50KM jak na chopperka to niemało (porównaj chociażby z wirażką 535). Gabaryt jego całkiem spory, jednocześnie jest lżejszy ok 900tki a to akurat ma znaczenie :-)