Jak patrze na tego junaka to :
1. niby wpisany na choper a jakos nie widze tego, bardziej turystyk
2. Jak sie patrzy na zdjecia z boku to mam uczucie, jakby mu brakowało silnika i ramy

Bardziej mi chodzilo żeby z używek szukać coś markowego typu Yamaha Aerox, ja swoją chińską maszynę kupiłem od starszego gościa który latał po Katowicach miał przejechane 2900 km, 3 latekKasper pisze:I tu jest problem kolego. Używki 50tki nie wchodzą w grę. Wszystko chińszczyzna zajeżdzona przez małolatów. Można wyciągnąć używke w dobrym stanie nie chiński, ale to skutery. Junior to już fan motocykli klasycznych jak criusery i choppery a tego nie ma na rynku w 50tkach. Skuter odpada.Mayones pisze:Kup dobrą używaną 50 tkę zamiast bawić się w agrotjuningi, nawet na chińskim czetrosuwie ciągniesz 80 km/h, pytanie tylko czy taki "pojazd" się do tego nadaje...moim skromnym zdaniem...nie
Powodzenia
Znalazłem coś takiego http://szukaj.pl.mobile.eu/motocykl-ogl ... abNumber=2
piękna rzecz lecz brak części na rynku zamyka temat. Niestety ale jednak bedzie chińszczyzna. Ale nowahttp://skuteromanialublin.home.pl/pl/p/JUNAK-902/1398
Mam inny dylemat. Junior ma Maraudera 125 na którego wsiądzie za 5lat. Sprzedać czy nie sprzedać
Masz rację i w 1 jak i w 2 punkcie. Ale z nowych na rynku mamy tylko takie cuda techniki nie przypominające skutera.Lacik pisze:Kasper ja bym sprzedał, te motocykle nie sa zbyt drogie, wiec za 5 lat nie powinno byc problemu z kupnem takiego w dobrym stanie.
Jak patrze na tego junaka to :
1. niby wpisany na choper a jakos nie widze tego, bardziej turystyk
2. Jak sie patrzy na zdjecia z boku to mam uczucie, jakby mu brakowało silnika i ramy
Mała dostępność części - takie znalazłem opinie. Osobiście miałem motocykl do którego nie mogłem znaleść części. Sprzedałem i kupiłem Vulcanafitter pisze:Kaspeku a oglądałeś się za Aprilią Red Rose/Classic 50 - klimat podobnie jak Gilera iście choperowy i trafiają się sztuki w całkiem dobrym stanie.
Też sonduję rynek, bo mój młody również robi motorowerową (jak zdążyi nie widzi siebie jeżdżącego na kibelku