I tutaj refleksja: staram się kupować w miarę możliwości produkty produkowane w PL, ze względów oczywistych. Jednak kolejne branże skreślam z prywatnej listy. Ostatnio była branża agd - nigdy więcej.
Teraz kurtka i spodnie z jednej ze znanych w PL firm odzieży moto uszyte z materiałów byle jak przygotowanych / może Chiny? / ze skandalicznym barwieniem. Rękawiczki również puściły farbę, ale nabyte na motobajzlu za grosze, pewnie Chiny, więc nie mam pretensji. Miałem z życiu trochę skórzanych ubrań, ale takiego shit'u jeszcze nie.
Buty też mokre, ale kupione za oceanem więc żadnych negatywnych objawów. Ciekawe, że niby przemoczone, ale suche w środku, bez kałuży.

Mam zamiar doposażyć się w stosowne brakujące ubranka, ale sorry żadnych wynalazków z PL.

Macie jakieś ciekawe spostrzeżenia w tym temacie?
