Nie tylko to.Abrams pisze:Nie zapominajcie panowie o torowiskach i jazdach wzdłuż szyn
Podłużne łączenia asfaltu (naprawy, łaty) też mogą zaskoczyć.
Szczególnie przy zbyt małym ciśnieniu w tylnim kółku.
Nie tylko to.Abrams pisze:Nie zapominajcie panowie o torowiskach i jazdach wzdłuż szyn
To chyba najważniejsza zasada wg mnieAzachiel77 pisze:Wyznaje zasadę (trochę paranoidalną) ale traktuje innych uczestników ruchu jakby byli najebani lub chcieli mnie zabić nie ufam nikomu na drodze Oczy wokół głowy a i tak co rusz ktoś mnie zaskakuje
Dobrze, że tylko tak się to skończyło, właśnie w Motocykliście Doskonałym na samym początku autor raczy nas "historyjką" o parze na motocyklu, którzy weszli w zakręt w lewo trzymając się linii środkowej... Niestety po spotkaniu się z motocyklistą z przeciwka, który nie zmieścił się w swoim pasie (jego wina), sami już nam tego nie powiedzą.Piękny Marian pisze:Oj Oj, zaciekawiliście mnie tym Motocyklistą Doskonałym.
Chyba poprosze Świętego Mikołaja żeby mi pod choinkę sprawił...![]()
Ale ostatnio, jadę sobie, zakręt spokojny kilka razy już objechany oczywiście zakręt na lewo czyli składamy się do środka i normalną żeczą jest, że (nie wiem czy wszyscy -ale niektórzy napewno) schodzą bardziej do środka zakrętu, no i tu zoonk - jakiś pierdoła wyskakuje na tym zakręcie puszką srodkiem dróżki, bo drózka wąska i trzeba motonga wypychć na zewnatrz a pobocze niezbyt przyjazne. Przy prędkości 60 kmh niezbyt miłe doświadczenie jak dla początkującego Motocyklistę.
Pozdrawiam
Standard.Piękny Marian pisze:na tym zakręcie puszką srodkiem dróżki
EEE tam.. odgrzebany to i dobrze, może komuś w oczy wejdzieskygge pisze:Właśnie dotarł do mnie "Motocyklista doskonały". Jestem na 57 stronie i czytam to z coraz większym przerażeniem... Jakim cudem zdałem prawko się pytam? Na kursie który robiłem na raz A+B instruktor pokazał mi motocykl: "tu gaz, tu hamulec, sprzęgło, biegi. Tu masz pachołki do slalomu, tam ósemkę. Do zobaczenia za 2 godziny" i tyle. Teraz jak czytam w jaki sposób prawidłowo pokonywać zakręty i kręcić ósemki, to otwierają mi się szeroko oczy i naprawdę zastanawiam się czy nie zapisać się na jakieś dodatkowe szkolenie przed zakupem albo nie zacząć od MZ... ok, idę czytać dalej. I sorry za odgrzebanie tematu
Myślę, że komfort mniej ale wyczucie i bezpieczeństwo jak najbardziej, zawsze możesz dupę z siodła podnieść, a przy jakimkolwiek poślizgu (uślizgu) to podstawa.studioaerografu pisze:Nie wiem czy jeździliście kiedyś na podnóżkach umieszczonych, że tak powiem na środku, w linii między cylindrami. Miałem takie w Sportsterze i według mnie to rewelacyjne rozwiązanie jeśli chodzi o komfort i również wyczucie motocykla.
Piterson pisze:A ja się dołączę, ale trochę z innej beczułki, z nie-krypto reklamą :P jeśli ktoś zamieszkuje okolice Katowic szczerze polecam wizytę u panów z http://www.motorkurs.pl/ - rewelacja, robią kursy tylko i wyłącznie na motocykl, a podyplomowo doszkalające, takie też dla ludzi wracających do jazdy po przerwie, wprowadzając w praktyczny wymiar kwestie z w/w lektur. Moje dziewczę było u nich na jednej jeździe ze swoją Virago i stwierdziła, że przez godzinę dowiedziała się więcej o technice niż na całym swoim kursie.