Krótkie wprowadzenie
Powrót z Fijałkowa

Próba odpalenia moto w piątek i usłyszałem tylko terkotanie z prawej strony.

Krótkie ładowanie i moto odpala i jadę do znajomego elektryka, na woltomierzu widzę nieustannie zmieniające się odczyty w zakresie od 8,9 V do 12,4V.
Elektryk dokonuje pomiarów i wydaje wyrok-akumulator rozładowany – brak ładowania-jedź do serwisu.

Jadę do serwisu (Monster Bike) około 12km a wskazania woltomierza w czasie jazdy 8,9 V do 12,4V.
W serwisie (chłopaki super się zachowali)



Następnego dnia odbieram nie naprawione z powodu kosztów moto z naładowanym akumulatorem, starym regulatorem(serwis twierdzi że jest sprawny jak nowy) i uszkodzonym alternatorem.
Pod serwisem zapalam moto włączam woltomierz (12,5-12,7V na wolnych obrotach) i ruszam do siebie. Przejeżdżam 12 km w ruchu miejskim i woltomierz pokazuje 14,2-14,5 nawet 14,7V w czasie jazdy

akumulator na wyłączonym zapłonie 12,9V
800 obr/min 12,5V
1500obr/min 13,5V
3000obr/min 14,2V
Następnie mierzę stojan przy około 3000 obrotów: I-49V, II-47V, III-36V
Mierzę też opór (chyba prawidłowo): I-0,97Ω, II-0,36 Ω, III-1,11 Ω
Pomiary wskazują że stojan jest totalnym trupem więc skąd pojawia się 14,5V w czasie jazdy?
Co jest uszkodzone , co robić?

POMOCY!!!!!!!!