Wczoraj śmigałem sobie turystycznie w stronę Włocławka i zobaczyłem że lewa noga jest zawalona jakimś olejem. Oczywiście zatrzymałem się niezwłocznie i zobaczyłem kapiący (jakby) olej/płyn z fajki z tylnego gara. Po poszukiwania przyczyny i przecierając zawalony silnik odkryłem ze to nie ze świecy tylko z tego czegoś


śrubka była luźna i z tego czegoś pryskało na świece a przy okazji na silnik i moje portki.
Co to panowie jest i jaką przyczyną jest wymiotowanie z tego ustrojstwa.
Dodam iż dokręciłem ręka śrubkę i wróciłem do domku.