Cześć,
jutro jadę oddać krew. Już się modlę o tę głupią hemoglobinę

- ostatnio za każdym razem to samo- "za niska- pobieramy jeszcze raz", albo "za niska, ale może lekarz pana dopuści"

. Teraz przez kilka tygodni piłem "soczek" z żelazem i witaminą C w tabletach- liczę, że pomogło

. Zobaczymy jutro- trzymam kciuki! Czy kawa "wypłukuje" żelazo z krwi? Piję ją tylko raz na początku nocki i... dzisiaj jadę właśnie na nockę. Nie pić?
Ale ja o czym innym

.
Gdyby się okazało, że mogę oddać, to mogę "wrzucić" tę donację na akcję motoserce, czy są wyznaczone tylko jakieś specjalne dni? Zna ktoś temat?