Post
autor: Ryszard1962 » pt kwie 18, 2014
Okazało się że poprzedni właściciel w Hameryce intensywnie tetrał w tym gaźniku i po rozkręceniu tego zaworu Air-Cut wyszło że: oringu brak , a membrana totalnie sparciała , pojechałem do Larssona na Aleję Prymasa 1000-lecia 74b i kupiłem zestaw naprawczy do Classica , po małej przeróbce membrany (w Classicu membrana jest z taką nóżką - popychaczem , trzeba było ją bezkrwawo amputować) gaźnik złożony i serduszko Nomada zaczęło normalnie funkcjonować , oczywiście nie obyło się bez przygód , mianowicie pomyliłem wężyki przy pompie paliwowej , ale jest już wszystko ok.